Jan Emil Młynarski
muzyk, kompozytor, wokalista i multiinstrumentalista, a także dziennikarz radiowy.
Śpiewa i gra dawne warszawskie piosenki, dba o dziedzictwo ojca jako muzyk i producent, daje koncerty na perkusję solo, występuje w najbardziej wymyślnych zespołach. Jan Młynarski to jedna z najbardziej zajętych postaci w polskim światku muzycznym.
Uczył się w Akademii Muzycznej w Katowicach, w 2006 roku ukończył prestiżową szkołę Drummers Collective w Nowym Jorku. Dziś, po pierwsze, daje kapitalne koncerty solo z perkusją i elektroniką, po drugie, jest ambasadorem dawnej warszawskiej piosenki jako wokalista i gitarzysta, a po trzecie, bębni w niezliczonych zespołach z pogranicza jazzu i muzyki elektronicznej.
Był muzykiem sesyjnym i koncertowym. Występował z Cesarią Evorą, klawiszowcem Deep Purple – Jonem Lordem, Gordonem Haskellem, z popularnymi polskimi artystami: Marylą Rodowicz, Korą, Edytą Górniak, Krzysztofem Herdzinem, Reni Jusis, Sistars, Smolikiem, rapowym składem WWO, jazzowym basistą Wojciechem Pilichowskim i wieloma innymi.
Nagrał dwie płyty z Kayah (w tym pierwsze polskie "MTV Unplugged") i – już po powrocie ze Stanów – dwie kolejne z wrocławskim zespołem Öszibarack. W tym samym mieście współpracował z elektronicznym duetem Skalpel, a później dołączył do tria Nervy, które założyli Agim Dżeljilji z Öszibarack oraz Igor Boxx ze Skalpela (z czasem w Nervy zastąpił go Jurek Markuszewski).
W latach 2000-2006 w Warszawie i nie tylko działał 15 Minut Projekt powołany przez Młynarskiego i klawiszowca Michała "Foxa" Króla (dziś cenionego producenta, np. płyty "Basta" Nosowskiej). Grająca drum’n’bass na żywo grupa wydała dwa albumy, na których śpiewały m.in. Novika, Kayah, Ania Szarmach oraz raper Sokół. Istotną współpracę Młynarski nawiązał również ze znaną z kwintetu Wojtka Mazolewskiego pianistką Joanną Dudą, z którą w 2012 roku założył duet J=J. Jest to "projekt oparty na improwizacji, otwartych formach i rytmie". Razem dołączyli do koncertowego składu Skalpela.
W 2011 roku Młynarski stworzył nowy zespół Pole z grającym na klarnecie kontrabasowym Michałem Górczyńskim oraz multiinstrumentalistą Piotrem Zabrodzkim, który tym razem gra na pozytywie organowym i klawikordzie. W 2014 roku trio wydało płytę "Radom", a pod koniec 2018 – już pod nową nazwą Polonka – "Poemat konfesyjny". Zespół sięga po motywy i rytmy z Afryki, Azji i Europy, szuka łączności w geograficznie odległych od siebie tradycjach, dodaje do tego awangardę, "improwizując, kontemplując brzmienie, melodykę i rytm".
Z Zabrodzkim Młynarski występował również w grupie Baaba, gdzie jako perkusista wymieniał się z Maciem Morettim, a razem z Morettim i Zabrodzkim tworzy trio 67,5 Minut Projekt. Zbieżność nazw nieprzypadkowa – podobnie jak 15 Minut Projekt wykonuje ono na żywo muzykę drum’n’bassową.
Debiutancką solową płytę Młynarski chciałby wydać w roku 2019.
W 2009 roku ukazał się album projektu Młynarski Plays Młynarski "Rebeka nie zejdzie dziś na kolację". Szefem zespołu był Młynarski w podwójnej roli perkusisty i wokalisty. W składzie oprócz niego znaleźli się Zabrodzki w roli pianisty, organista Kuba Galiński, gitarzysta Marian Wróblewski, kontrabasista Wojciech Traczyk i grający na instrumentach perkusyjnych Manolo Alban Juarez, a także wokalistka Gaba Kulka. Obaj Młynarscy zaśpiewali tu "Szarą kolędę", która w 2018 roku znalazła się na płycie "Kolęda na cały rok" z piosenkami do tekstów Wojciecha Młynarskiego, które Jan znalazł już po jego śmierci w 2017 roku.
Na tym ostatnim albumie zaśpiewali przyjaciele Wojciecha Młynarskiego – Alicja Majewska i Artur Andrus, Marian Opania z Wiktorem Zborowskim, a także Natalia Przybysz, Grzegorz Turnau, Monika Borzym, Natalia Szroeder, Maniucha Bikont, a także ponownie Kulka. Jan Młynarski był producentem płyty, a zagrali na niej Royal String Quartet oraz Miłosz Pękala (wibrafon, dzwonki, bęben obręczowy), Zabrodzki (pozytyw organowy, lira korbowa, bandżola), Piotr Wróbel (tuba) oraz Tadeusz Czechak (lutnia).
Rok po śmierci Wojciecha Młynarskiego jego syn śmielej zajął się dziedzictwem ojca, wymyślił brzmienie całej płyty i dopasował do niego całą gromadę wokalistek i wokalistów. To na pewno nie ostatni poświęcony Wojciechowi Młynarskiemu projekt Jana.










